Strona główna » Wiedza » Aktualności » Namysłowski: Stosowanie split paymentu może wywołać kontrolę

Namysłowski: Stosowanie split paymentu może wywołać kontrolę

16.05.18

Split payment (podzielona płatność) nie jest złym rozwiązaniem, ale żeby w ogóle miał sens, zwrot nie może być zbyt łatwy. Z drugiej strony nie może też być zbyt uciążliwy. Pytanie, jak organy podatkowe będą podchodziły do wniosków o zwrot podatku – tłumaczy Roman Namysłowski, doradca podatkowy, partner zarządzający w Crido Taxand.

articleImage: Namysłowski: Stosowanie split paymentu może wywołać kontrolę Własne

Krzysztof Koślicki: Zacznijmy od krótkiego wprowadzenia. Czym jest ten split payment? O co w nim właściwie chodzi?

Roman Namysłowski
: Split payment to mechanizm podzielonej płatności. Wraz z jego wejściem każdemu podatnikowi bank do jego rachunku utworzy rachunek VAT. Decyzja nabywcy towarów lub usług o skorzystaniu z tego mechanizmu (bo to nabywca a nie sprzedawca będzie taką decyzję podejmował) będzie oznaczała, że kwota netto trafi na standardowy rachunek rozliczeniowy a kwota VAT na wyodrębniony rachunek VAT. I co istotne, możliwość swobodnego dysponowania środkami zgromadzonymi na rachunku VAT będzie dość ograniczona.

Podkreśla pan tutaj aspekt dobrowolności stosowania tej formy rozliczeń. Czy w praktyce nie okaże się jednak, że stosowanie mechanizmu podzielonej płatności będzie jednak obowiązkowe, bo tego będą wymagać kontrahenci?

Split payment – póki co – musi być dobrowolny. Nie mogliśmy wprowadzić obowiązku jego stosowania, bo ograniczają nas przepisy unijne. Wprowadzenie obowiązku w tym zakresie wymagałby wprowadzenia mechanizmów dyscyplinujących podatnika do takiego działania, np. ograniczenia prawa do odliczenia. To jednak dotknęłoby podstawowej zasady VAT i wymagało zgody Komisji.

Podatki 2018 z komentarzem Crido Taxand Roman Namysłowski Podatki 2018 z komentarzem Crido Taxand >>

Na dobrowolność stosowania podzielonej płatności z pewnością będą wpływać relacje biznesowe nabywca – sprzedawca. Kto będzie tutaj silniejszy, aby zmobilizować drugiego do określonego działania. W określnych sytuacjach nabywca może chcieć stosować ten mechanizm, natomiast sprzedawca już mniej ze względów przede wszystkim płynnościowych. Poza tym, jeśli ktoś otrzyma zapłatę z zastosowaniem mechanizmu podzielonej płatności najprawdopodobniej też w tej samej formie zapłaci swoim kontrahentom. W przeciwnym wypadku na koncie VAT mogą się kumulować środki, które trudno będzie wykorzystać do działalności gospodarczej. Na to liczy się zresztą Ministerstwo Finansów. Chodzi o efekt tzw. śnieżnej kuli.

Chcąc nie chcąc, wszyscy będziemy płacić w ten sposób?


Tak. MF zakłada, że w pierwszym roku obowiązywania przepisów podzieloną płatność ma stosować mniej więcej połowa przedsiębiorców. W przyszłym roku na to być już 80 proc.

Dostrzega pan jakieś korzyści ze stosowania split paymentu?

Tak. Stosowanie płatności w formie podzielonej będzie jednym z aspektów oceny zachowania należytej staranności. Planowane jest jednak wydanie interpretacji, zgodnie z którą formalne sprawdzenie kontrahenta (dokumentów rejestracyjnych, pozwolenia, KRS, rejestrów podatników VAT), co może być w pełni zautomatyzowane, i zastosowanie mechanizmu podzielonej płatności będzie wystarczającą przesłanką do stwierdzenia, że dołożyliśmy należytej staranności dla potrzeb VAT, oczywiście przy braku świadomego współdziałania w oszustwie. Będzie to domniemanie działania w dobrej wierze. Jeśli MF przyjmie takie stanowisko, z pewnością będzie to duża zachęta do stosowania tej formy płatności.

Podzielona płatność – od kiedy i dla kogo – zapraszamy na szkolenie online >>


Dodatkowo, w niektórych branżach split payment ma być obowiązkowy.

Należy pamiętać, że mechanizm podzielonej płatności jest narzędziem do walki z wyłudzeniami. Na razie mamy dwa działające rozwiązania: odwrócony VAT i solidarną odpowiedzialność, oczywiście poza sprawozdawczością. Przynajmniej ten pierwszy mechanizm nie powinien być stosowany długoterminowo. Podzielona płatność jest zdecydowanie lepsza. Z tego względu, dobrym rozwiązaniem będzie zastąpienie odwrotnego obciążenia obowiązkowym mechanizmem podzielonej płatności tam gdzie jest on dzisiaj stosowany lub branżach wrażliwych, dotkniętych plagą wyłudzeń

Czy split payment faktycznie uszczelni system poboru VAT?

Moim zdaniem jest to dobre narzędzie i dobrze, że zostaje wprowadzone. Oczywiście są tutaj pewne ryzyka. Stosowanie podzielonej płatności nie wyeliminuje wyłudzeń. Będą one cały czas możliwe. Na pewno jednak będzie trudniej. Warto pamiętać, że nie jesteśmy jedyni w Unii, którzy korzystają z tego rozwiązania. Podzielona płatność jest obowiązkowa we Włoszech w transakcjach z administracją publiczną. Mechanizm sprawdza się także w Rumunii.

Przejdźmy teraz do ryzyk, z jakimi może wiązać się stosowanie split paymentu. Negatywny wpływ na płynność finansową wydaje się tu oczywisty.

To jest kluczowe wyzwanie. A na jego poziom wpływ będzie miało wiele czynników, m.in. skłonność nabywców do korzystania z tego mechanizmu, terminy płatności po stronie zakupów i sprzedaży czy charakter prowadzonej działalności i skala działalności transgranicznej.

W przypadku wystąpienia dodatniego salda na rachunku VAT podatnik będzie miał do wyboru trzy możliwości wykorzystania zgromadzonych tam środków: zapłacić do urzędu skarbowego, zapłacić kontrahentowi (dostawcy towarów lub usług) lub wystąpić z wnioskiem o przeksięgowanie kwot VAT na rachunek bieżący.

LEX Biblioteka Podatkowa >>

To przeksięgowanie nie będzie chyba takie proste.

No właśnie, trzeba będzie złożyć wniosek, a organ podatkowy będzie miał aż 60 dni na dokonanie zwrotu. Oczywiście, żeby system podzielonej płatności w ogóle miał sens, zwrot nie może być zbyt łatwy. Z drugiej strony nie może być jednak zbyt uciążliwy. Pytanie, które się nasuwa, jak organy podatkowe będą podchodziły do tych wniosków o zwrot. Czy nie będą zbyt restrykcyjne? Jak to się odbije na podatnikach? Każda taka weryfikacja zasadności zwrotu będzie angażowała w jakimś stopniu podatnika i jego służby finansowe. Pytanie zatem, w jakim stopniu taka weryfikacja będzie dla podatników uciążliwe.

Zobaczymy też, jak ten system będzie działał w praktyce.

Nabywca będzie robił jeden przelew i oznaczał, że płaci w formie podzielonej płatności. Nie będzie problemu, jeśli transakcja będzie zawierała jedną stawkę VAT. Taką wpłatę stosunkowo łatwo będzie podzielić. Ale co w przypadku, gdy część towarów będzie np. zwolniona, część ze stawką 8-proc. VAT, a reszta ze stawką podstawową? Zobaczymy, jak podejdą do tego banki, bo wiadomo, że to na nich spada największy ciężar umożliwienia podatnikom korzystania z tego mechanizmu. Wiadomo też, że podzielonej płatności nie będzie można zastosować do wpłat np. w euro. Split payment będzie miał zastosowanie tylko do płatności w złotówkach.

Będzie pan polecał stosowanie podzielonej płatności swoim klientom?

Tak. Będziemy go polecać zwłaszcza tym klientom, którzy działają w branżach narażonych na karuzele VAT-owskie. Stosowanie tego mechanizmu może zabezpieczyć przed negatywnymi konsekwencjami. Zwłaszcza, że MF zapowiada przecież, że split payment będzie przesłanką zachowania należytej staranności.

Rozmawiał Krzysztof Koślicki


Przeczytaj również analizę dot. split paymentu. >>

16.05.18
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE