Jak rozliczyć w 2010 r. używanie samochodów służbowych do celów prywatnych?

articleImage: Jak rozliczyć w 2010 r. używanie samochodów służbowych do celów prywatnych? fot. Thinkstock
Jak rozliczyć w 2010 r. używanie samochodów służbowych do celów prywatnych?
Żadne zmiany w przepisach w tym zakresie nie weszły w życie z dniem 1 stycznia 2010 r. Nie zostały bowiem uchwalone, ani nawet przygotowane (jako projekt ustawy) żadne przepisy.

Rzecz jednak w tym, że przychód u pracowników z tytułu używania samochodów służbowych na potrzeby prywatne powstaje także i obecnie. Problemem jest tylko określenie jego wysokości. Ponadto obecnie w praktyce nie podejmuje się prób opodatkowania tych przychodów. Jest też pytanie o to, czy ta praktyka się utrzyma w 2010 r.
W chwili obecnej (koniec 2009 r.) w przepisach ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176 z późn. zm.) - dalej u.p.d.o.f., nie mamy żadnych szczególnych przepisów dotyczących skutków używania przez pracowników (przedsiębiorców) samochodów osobowych stanowiących środki trwałe dla swoich potrzeb prywatnych.

Należy w tym miejscu wszakże stwierdzić, że w sytuacji, w której pracownik używa samochodu służbowego (stanowiącego środek trwały jego pracodawcy, za jego zgodą) dla celów prywatnych, to mamy do czynienia z nieodpłatnym świadczeniem na jego rzecz. Pracownik ma bowiem możliwość użycia do własnych celów prywatnych składnika majątkowego stanowiącego cudzą własność. Nieodpłatne używanie cudzych rzeczy jest korzyścią o charakterze majątkowym dla używającego (świadczeniem nieodpłatnym). Wątpliwe jest, czy z takim świadczeniem (czy też innych przysporzeniem majątkowym) mamy do czynienia, gdy sam przedsiębiorca używa swego samochodu stanowiącego środek trwały do celów prywatnych. W przypadku pracowników użytkujących takie samochody - z nieodpłatnym świadczeniem mamy niewątpliwie do czynienia. Wartość tego nieodpłatnego świadczenia w zasadzie jest przychodem podatkowym. Rzecz w tym, że w przepisach u.p.d.o.f. nie ma przepisów określających wartość tego przychodu. Pozostawałoby więc poprzestać na ogólnej klauzuli wynikającej z przepisów art. 11 ust. 2a u.p.d.o.f., zgodnie z którą należałoby się odnieść do rynkowej wartości świadczenia (chyba, że pracodawcą udostępniającym świadczenia byłaby "wypożyczalnia samochodów"). Nie jest jednak jasne, jak ewentualnie należałoby taką wartość rynkową określać.

W dotychczasowej praktyce można w każdym razie zaobserwować, że fiskus oddał tę kwestię walkowerem. Niewątpliwie bowiem częsta jest praktyka - niekiedy zapisana wprost w umowach, czy regulaminach - pozwalania pracownikom na nieodpłatne używanie samochodów służbowych do celów prywatnych. Powstaje wtedy przychód. Tymczasem - poza sporadycznymi przypadkami, fiskus (organy podatkowe) nie bada tych kwestii, nie próbuje ustalać pracowników dodatkowych przychodów do opodatkowania z tytułu używania samochodów służbowych do celów prywatnych.

Planowano, aby z dniem 1 stycznia 2010 r. sytuacja ta się zmieniła. W Ministerstwie Finansów opracowano wstępne założenia do zmian w przepisach ustaw o podatku dochodowym, zgodnie z którymi u pracowników używających samochodów służbowych do celów prywatnych powstawałby zryczałtowany przychód z tego tytułu. Przychód u pracownika miał być ustalany, w zależności od sytuacji, w skali miesiąca lub za część miesiąca. Miałby on odpowiadać miesięcznie:

0,5% wartości początkowej albo ceny nabycia samochodu, jeżeli wartość ta nie jest ustalana,

0,5% wartości rynkowej samochodu z dnia zawarcia umowy, w przypadku umowy użyczenia, najmu, dzierżawy, leasingu lub innej umowy o podobnym charakterze.

Jeśli auto byłoby wykorzystywane przez część miesiąca, to przychód ten miałby być liczony za każdy dzień miesiąca jako iloczyn 1/30 i wyliczonej wartości samochodu.

Póki co jednak - wskutek krytyki założeń do zmian w przepisach - w Ministerstwie Finansów nie opracowano projektu ustawy nowelizującej w tym zakresie. Żadne zmiany w tym zakresie nie zostały uchwalone. Żadne zmiany w przepisach w tym zakresie nie weszły w życie z dniem 1 stycznia 2010 r.

Rzecz jednak w tym, że - jak już wskazywano - przychód u pracowników z tytułu używania samochodów służbowych na potrzeby prywatne powstaje także i obecnie. Problemem jest tylko określenie jego wysokości. Ponadto obecnie w praktyce nie podejmuje się prób opodatkowania tych przychodów. Jest też pytanie o to, czy ta praktyka się utrzyma w 2010 r.

Uwagi
Nie ma również żadnych nowych przepisów (odrębnych) przepisów dotyczących skutków w podatkach dochodowych używania przez pracowników do celów prywatnych służbowych telefonów.

Niemniej jednak - podobnie jak w przypadku samochodów służbowych - także i w przypadku telefonów służbowych wykorzystywanych do celów prywatnych przez pracowników przychód powstaje. Pracownik uzyskuje bowiem, kosztem pracodawcy, pewne świadczenie (na cele osobiste), za które nie płaci. W tym przypadku świadczenie to jest (może być) łatwiej wymierne, bowiem na podstawie billingów i cen za minutę połączenia, można wielkość tego przychodu ustalić
Adam Bartosiewicz 12.01.10 Skomentowano 1 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

  • Dr.n.med.Bolesław Kuzaka IP: *.*.* 24-05-2010
    Do Izb powinno należeć się dobrowolnie i powinien to być honor i nobilitacja a nie przynależność pod groźbą i karą. Naczelna Izba Lekarska w formie dotychczasowej powinna być natychmiast zlikwidowana i jej funkcję powinno przejąć Polskie Towarzystwa Lekarskie- Instytucja niezwykle zasłużona dla Polskiej Nauki i Medycyny. Naczelna Rada Lekarska powinna być ciałem opiniodawczym i zajmującym głos w najważniejszych sprawach dotyczących lekarzy na forum publicznym. Jej członkowie powinni pełnić obowiązki honorowo ( bezpłatnie) i być wybierani na zebraniu Walnym wszystkich dobrowolnych Członków Izb Lekarskich pośród najbardziej światłych i zasłużonych lekarzy Okręgowa Izba Lekarska powinna być natychmiast zlikwidowana a sprawy którymi ona zajmuje się powinny wrócić do Wydziału Zdrowia, gdzie będzie zatrudnionych kilka osób a nie tak jak obecnie w OIL w Warszawie kilkadziesiąt Powinno się zaprzestać budowy pałaców dla NIL oraz dla OIL a pieniądze które te instytucje wydarły lekarzom pod groźbą i przymusem zwrócić, lub oddać na dom spokojnej starości dla lekarzy, którzy nie mają rodzin. Natychmiast zabrać horendalne pensje Prezesowi NIL dr. Konstantemu Radziwiłłowi , Przewodniczącemu OIL dr. Andrzejowi Włodarczykowi i innym działaczom Izb. Oddać wszystkie „karne „ składki lekarzom , którzy niby zawinili nie płacąc z różnych powodów pełnej składki lub w ogóle składki Wszystkich emerytów i rencistów, którzy zechcą wstąpić do Izby i będą dali radę uczestniczyć w jej życiu, zwolnić z wszelkich opłat i cieszyć się, z ich obecności, a nie „radzić „ im aby dołączali do OIL kopię swoich PITóW, to wtedy Izba łaskawie zwolnić ich może ( ale nie musi) z płacenia „ składek”. Ludzie ci ciężko harowali całe życie, niektórzy po kilkadziesiąt lat i należy się im szacunek i ulga na starość, a nie życie pod ciągłym strachu, że przyjdzie komornik, bo zalegają ze „ składką”, i niektórzy z nich już wiekowi i schorowani mogą dostać wtedy zawału serca i zginąć.

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź